Osób na stronie:

10

Ks. Markiewicz na dziś:

Po Panu Jezusie i po Najświętszej Pannie jest św. Michał Archanioł największym dobroczyńcą ludzkości i on jest pewnym przewodnikiem dla błądzących, pociechą i pokrzepieniem dla upadłych, obrońcą i pocieszycielem dusz strapionych, dzielnym pogromcą duchów piekielnych i gorszycieli żyjących na ziemi, on opiekunem i przyjacielem ludzi schodzących z tego świata, a nawet po ich zejściu z tej ziemi.

Pogotowie modlitewne




Ostatnio dodane

odkryć powołanie
dodane: 04.06.2010
Zaskakujący mecz!!!
dodane: 11.05.2010
Klasztor
dodane: 24.04.2010

Szukaj


Ojcowie mili


W piątek, 25 lutego, obchodziliśmy Święto patronalne naszych dwóch współbraci – Ojca Aleksandra Ogrodnika i Ojca Mirosława Kuczały. Po uroczystym obiedzie, na który przyjechali współbracia z Krakowa, Pawlikowic i Gorzkowa nasi solenizanci zostali zaproszeni na specjalnie przygotowane dla nich miejsce. Po ich zajęciu rozpoczęła się część artystyczna uroczystości, wcześniej życzenia złożył ks. rektor- Krzysztof Poświata, który życzył naszym ojcom przede wszystkim świętości oraz by nieustannie wzrastali w Bożej radości i by nią dzielili się z innymi. W części artystycznej wysłuchaliśmy specjalnie napisanej piosenki dla naszych solenizantów, a następnie mogliśmy cofnąć się kilka lat wstecz, gdy to ks. Aleksander za czasów młodości odwiedzał pewną wróżkę… Wspomnianą wróżkę odwiedził także ks. Mirosław próbując ją nawrócić… Na zakończenie wspólnego spotkania nasi solenizanci podziękowali za życzenia i modlitwę, gdyż „to ma wartość nieprzemijającą i ponad materialną”.Naszym drogim Solenizantom życzymy wielu łask Bożych, niech Duch Święty stale uświęca Wasze kapłaństwo i umacnia w życiu zakonnym. Byście nie jednego mogli nas jeszcze nauczyć.

kl. Jacek Księżopolski



data wpisu: 2010-02-26 20:30:48

Obrońcy tytułu

24 lutego 2010roku, trzech naszych współbraci: Tomasz Fuksa, Piotr Sękowski oraz Mateusz Sobierajski obronili swoje prace magisterskie. Tym samym ukończyli studia filozoficzno-teologiczne z wykształceniem magistra.Rok nowicjatu, dwa lata studiów teologicznych, następnie roczna praktyka wychowawcza, a później powrót na kolejne cztery lata studiów teologii. Taką drogę przeszli nasi nowo upieczeni magistrzy. Nie potrzeba tu wybitnego matematyka, aby obliczyć, że do obrony tytułu magistra trzeba przygotowywać się aż osiem lat. W tym czasie każdy z nas chcący radować się takimi chwilami, jak „magisterka”, czy święcenia, musi włożyć wiele pracy nie tylko w formację duchową, ale również w intelektualną oraz fizyczną. Skoro cel osiągnięty, to teraz palmy, ciepłe kraje i można wypoczywać. Nie, nie tak będzie wyglądał los naszych magistrów. Teraz czekają ich tzw. praktyki diakońskie, na których będą przebywać niemal do samych święceń, tj. do maja br. A później…To już wielka niewiadoma, a znając Pana Boga i Jego urozmaicone pomysły na nasze życie, pewnie będzie bardzo ciekawie.

data wpisu: 2010-02-26 20:21:27

Boży Pit Stop!

Za każdym razem, kiedy oglądam wyścig formuły 1 modle się żeby Robert jak najpóźniej zjechał wymienić opony i zatankować paliwo (pit stop). Wtedy na chwilę wypada z wyścigu i inni mają szansę go wyprzedzić. Takim Bożym pit stopem w naszym życiu zakonnym są rekolekcje, które przeżywaliśmy w dniach od 17-19 lutego. W każdym wyścigu formuły 1 zawodnik musi dwukrotnie zjechać na pit stop. To warunek przede wszystkim bezpieczeństwa, bez którego nie możliwe jest kontynuowanie jazdy. Jak to się ma do naszego życia? U nas jest identycznie. Abyśmy skutecznie wypełniali swoją misję potrzebny jest nam czas, który w całości poświęcimy na modlitwę. To warunek bezpiecznej „zakonnej jazdy”, bo i tutaj nie trudno o jakieś pomyłki i życiowe kraksy. A ten czas „wystopowania”, wypadnięcia z codziennego wyścigu pomaga nam w nabraniu sił, w dystansowaniu się do rzeczywistości, i jeśli jest taka potrzeba, w zawróceniu na „kierunek niebo”. Przez tegoroczne rekolekcje wielkopostne poprowadził nas o. Ireneusz Siwek OCist. Głównym tematem tych dni modlitwy było kapłaństwo w ujęciu św. Jana Chryzostoma oraz ojców pustyni, którym to o. Ireneusz często „oddawał głos”. Boży pit stop- warunek bezpiecznej życiowej jazdy. Kierowco zwolnij!

data wpisu: 2010-02-20 09:36:46

Jasminum?!


Kiedy przekroczyłem próg naszego seminarium, poczułem dziwny zapach, i zacząłem się zastanawiać: dzika róża, jasminum, a może Hugo Boss? Nic z tych rzeczy! To co się czuje dzisiaj w seminarium, to zapach nowości!!!

A ich w naszym domu nie brakuje. Do najświeższych należy powrót kleryków z zimowych ferii, które trwały od 6 – 14 lutego oraz rozpoczęcie z dniem 15 lutego nowego semestru naukowego. To jednak nie wszystko. Kilka tygodniu temu została oddana do użytku wyremontowana czytelnia, w której pojawiły się nowe meble (jej uroki możecie podziwiać na zdjęciu poniżej). Obecnie dobiega końca remont wszystkich pokoi gościnnych, w których położony został nowy parkiet. Na początku roku akademickiego zostały również odnowione „skrzynki” z instalacja elektryczną.

Po tym „bumie” nowości czekamy na te wszystkie, które przyniosą z sobą najbliższe miesiące. A trzeba przyznać, że życie potrafi zaskakiwać!


data wpisu: 2010-02-16 12:49:24

Konsekrowani miłością

2 lutego już po raz 14 przeżywaliśmy Światowy Dzień Życia Konsekrowanego, który przebiegał pod hasłem “Osoby konsekrowane świadkami miłości”. Kulminacyjnym momentem obchodów tego dnia była uroczysta Msza św. w kościele śś. Piotra i Pawła w Krakowie, koncelebrowana pod przewodnictwem J.E. Ks. kard. Stanisława Dziwisza, ks. Kard. Franciszka Macharskiego, ks. Bpa Jana Zająca oraz wielu kapłanów zakonnych i innych stowarzyszeń i instytutów Życia Konsekrowanego.W homilii skierowanej do zebranych metropolita krakowski powiedział m.in.: “Od Boga wyszliśmy i do Niego zmierzamy, wszystko odnajduje sens w Bogu, przez Niego zostaliśmy obdarzeni łaską dziecięctwa Bożego oraz darem wolności. Zadaniem człowieka jest uczynić ze swego życia dar dla Boga, któremu wszystko zawdzięcza".

Wyjątkowo brzmią dziś słowa znanej modlitwy: Zabierz, Panie i przyjmij całą wolność moją, pamięć moją i rozum i wolę mą całą, cokolwiek mam i posiadam. Ty mi to wszystko dałeś, Tobie to, Panie, oddaję. Twoje jest wszystko. Rozporządzaj tym w pełni, wedle swej woli. Daj mi jedynie miłość twą i łaskę, albowiem to mi wystarcza. Ks. Kardynał mówił dalej: "słowa tej modlitwy pokazują nam piękno ofiary z samego siebie dla Boga – dar życia osoby konsekrowanej dla tego, który ją pierwszy umiłował dla Jezusa. Człowiek idąc za Chrystusem staje się sam światłem nadziei, światłem, który jest nadzieją dla świata. W imieniu Kościoła dziękuję Wam, za ten dar miłości, który stanowi nieporównywalny dar jaki Wnosicie dla Kościoła idąc za Chrystusem czystym, posłusznym i ubogim”. Z naszej wspólnoty domu krakowskiego w tym spotkaniu modlitewnym uczestniczyli ks. prefekt – Krzysztof Pelc, wraz z klerykami z kursu pierwszego.

kl. Jacek Księżopolski

data wpisu: 2010-02-04 09:58:27

WPatrzeni w Ojca

Jeśli ks. rektor Krzysztof Poświata miał rację mówiąc, że „świętych nie da się skopiować, ale warto ich podpatrywać”, to w sobotę 30 stycznia, mieliśmy do tego świetną okazję. Obchodziliśmy w tym dniu liturgiczne wspomnienie Błogosławionego Księdza Bronisława Markiewicza. Jak w tym roku zachwycaliśmy się sylwetką naszego Ojca Założyciela? Robiliśmy to na trzy różne sposoby. Pierwszy sposób, to przez naukę, ponieważ wciąż trwa sesja egzaminacyjna i niektórzy ze współbraci mięli w tym dniu egzamin. Drugi sposób, to Dzień Dobrej Śmierci, który poprowadził ks. radca Jan Seremak. Natomiast trzeci sposób najkrócej można określić mianem „zakonnego relaksu”, czyli wspólna kawa i długie braterskie rozmowy. Jednak punktem kulminacyjnym była wieczorna Masza święta, której przewodniczył proboszcz parafii p.w. bł. Anieli Salawy ks. Józef Kapias. Ks. Jan Seremak w homilii zachęcał nas, abyśmy „dostrzegli w dziecku pokorę, która splata w sobie czystość, ubóstwo i posłuszeństwo”. Czego konkretnie mogliśmy w ten dzień nauczyć się od ks. Bronisława? Chyba przede wszystkim wiary w to, że na naszych oczach dzieje się cały czas coś niezwykłego. Podobnie jak św. Augustyn, który żył tak by nie przegapić przechodzącego Jezusa, tak i Ojciec Założyciel cały czas czekał na spotkanie z Nim!

data wpisu: 2010-02-01 12:13:51

A mówili, że odeszła


Mówią o niej różnie: że jest tajemnicza, inna, że ma w sobie coś szczególnego, i że szybko przemija. Mowa tu o bożonarodzeniowej atmosferze. Ta choć zaliczana do czasu przeszłego, powróciła do nas 24 stycznia w czasie wieczoru kolęd, zagranego i wyśpiewanego przez klerycki zespół „Michael” oraz chór seminaryjny.Nikt do końca nie wiedział, czy ten pomysł „wypali”, aby „Michael” i chór klerycki wystąpili obok siebie. Ta inicjatywa okazała się strzałem w dziesiątkę. Koncert kolęd trwał dwie godziny. W pierwszej część wystąpił sam zespół. W nasze tradycyjne polskie kolędy, takie jak: „Cicha noc”, „Mizerna cicha”, czy „Jezus Malusieńki” wspaniale wpisały się hiszpańskie, które wykonał kl. Cristiano. Ten duchowo-muzyczny spektakl ubogacony był recytowaniem poezji min. ks. Jana Twarowskiego. W drugiej części koncertu obok zespołu pojawił się nasz chór. Bracia wykonali razem min. takie kolędy jak: „Pasterze mili”, „Oj maluśki”, „Skrzypi wóz”, czy „Znak pokoju”.

W czasie tego wieczoru zespół „Michael” podziękował za dotychczasową, 6 letnią współpracę wokaliście dk. Piotrowi Sękowskiemu oraz dk. Mateuszowi Sobierajskiemu, który przez wiele lat robił grafikę dla zespołu.

Na zakończenie wieczoru kolęd wspólnie z licznie przybyłymi gośćmi, odmówiliśmy kolejny dzień nowenny do bł. ks. Bronisława Markiewicza.





data wpisu: 2010-01-26 12:39:50

 

wszystkich wiadomości: 242
  strona 5 z 35
<<   1  2  3  4  5  6  7  8  9  10  11   >>