![]() |
|
||||
|
|||||
Osób na stronie:6 Ks. Markiewicz na dziś:Gorliwie modlić się, z całego serca wszystko odprawiać będę: z najczystszym zamierzeniem, wolny od grzechów powszednich, żywą wiarą widzieć będę Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie; żywo pamiętać będę na obecność Boga.
Pogotowie modlitewne
|
|
Ostatnio dodanedodane: 12.10.2011 dodane: 07.10.2011 dodane: 03.06.2011 SzukajSesja
![]() Czas przygotowania i pobytu w seminarium jest obfity w różnego rodzaju zajęcia i obowiązki. Formacja duchowa przeplata się z formacją intelektualną. I tą właśnie formację weryfikuje sesja. Podczas sześciu lat studiów formacja intelektualna musi niejako „dzielić miejsce i czas” z formacją duchową, formacją kapłańską oraz wieloma innymi pracami i zadaniami, w które bogate jest życie tu w seminarium. Wszystko to, nie zmienia jednak faktu, że kleryk jest studentem, jak każdy inny żaczek.Ojciec Święty Benedykt XVI, w swoim liście do seminarzystów, który napisał w październiku 2010 roku pisze: „Okres spędzony w seminarium jest też przede wszystkim okresem studiów. Wiara chrześcijańska ma wymiar racjonalny i intelektualny, który stanowi jej istotę (…) Mogę jedynie usilnie was prosić: studiujcie z zapałem! Wykorzystujcie lata studiów! Nie będziecie tego żałowali.” Życzymy sukcesów! Jak mawia nasz Profesor od języka łacińskiego, samych "dwójek akrobatek!" data wpisu: 2012-01-23 20:05:32 Kolęda
![]() W każdej wspólnocie parafialnej okres Narodzenia Pańskiego kojarzy się z wizytą duszpasterską tzw. kolędą. Także i w naszej wspólnocie odbyła się wizyta duszpasterska. Rozpoczęliśmy od wspólnej modlitwy w kaplicy, której przewodniczył ks. Rektor Tadeusz Musz. Kolędując chodziliśmy od pokoju do pokoju i modliliśmy się za wszystkich mieszkańców naszej wspólnoty: księży, alumnów,osoby świeckie. Jak w każdym domu, miało miejsce błogosławieństwo, pokropienie wodą święconą a także okadzenie, by przypomnieć, że dom jest miejscem świętym, miejscem modlitwy. Wszystko minie, kolędy ucichną, kadzidło zniknie, ale najważniejsze pozostanie – błogosławieństwo Boga.
data wpisu: 2012-01-23 19:49:15 Wigilia
![]() Wieloletnią tradycją wspólnoty naszego seminarium jest, że w przeddzień wyjazdu na praktyki świąteczne do naszych parafii, by tam ze współbraćmi przygotować i świętować Uroczystość Narodzenia Pańskiego, spotykamy się w naszej seminaryjnej rodzinie, na wieczerzy wigilijnej. W refektarzu seminaryjnym rozpoczęła się wspólna wieczerza wigilijna. Uczestniczył w niej Ojciec Generał ks. Kazimierz Radzik, księża z naszego domu, księża kapelani i alumni. Zgromadzeni, zgodnie ze zwyczajem, przełamali się opłatkiem składając sobie życzenia, a spotkanie przy wigilijnym stole zakończyło się wspólnym śpiewaniem kolęd. Wszystkim odwiedzającym naszą stronę chcemy życzyć, aby Chrystus znalazł przygotowane miejsce w sercu każdego z nas. ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() data wpisu: 2011-12-27 18:39:19 Rozradowana w Chrystusie
![]() „Szczęśliwy jest ten, kto ma do Maryi prawdziwe nabożeństwo”. Tak pisał ponad sto lat temu bł. Bronisław Markiewicz – duchowy syn św. Jana Bosko, ojciec opuszczonych dzieci, który stworzył dla nich prawdziwy dom w Miejscu Piastowym – małej wiosce na Podkarpaciu. Ten wielki kapłan starał się ukazać swoim wychowankom wzór w Maryi Niepokalanej, którą czcił nie tylko jako dobrą Matkę, ale także jako przykład bezgranicz-nej wiary i miłości. W swoich zakładach wychowawczych organizował „Akademie ku czci Niepokalanej” – dzieci i młodzież przez recytowanie wierszy i śpiew oddawały w ten sposób cześć Maryi. Do tych tradycji nawiązują Zgromadzenia zakonne założone przez bł. Bronisława – mi-chalici i michalitki. Coroczna akademia w kaplicy WSD Księży Michalitów w Krakowie ma już długą i piękną tradycję. Przygotowują ją alumni piątego roku. „Była cicha i piękna, żyła prosto, zwyczajnie, jednak nie wpłynął na historię ludzkości jak Ona” – tymi słowami rozpoczął uroczystość rektor seminarium ks. Tadeusz Musz CSMA. Zebrani, wśród których było bardzo wiele sióstr z różnych zakonów żeńskich, wysłuchali następnie refleksji ks. prof. Andrzeja Witki (UPJPII). Mówił on o przedstawieniach Maryi Niepokalanej w ikonografii. Bardzo ciekawy wykład, ilustrowany reprodukcjami, uświadomił, jak często Matka Boża jest natchnieniem dla artystów, którzy poświęcają Jej swoje najwybitniejsze dzieła. W części artystycznej, reżyserowanej przez Bernadettę Żurek-Borek, wybitni aktorzy krakowskich scen – Krzysztof Bochenek i Bogdan Brzyski – recytowali poezję maryjną, a towarzyszył im kwartet smyczkowy Convivium, stwarzając niepowtarzalny klimat. Wszystko to skłaniało do refleksji i zachwytu nad pięknem słowa i tajemnicą wiary, wy-znawanej przez pokolenia. Nie zabrakło tradycyjnych pieśni maryjnych, wykonanych przez chór klerycki pod dyrekcją Piotra Pałki.Akademię uświetnił także Janusz Saługa – artysta, łączący muzykę ze świadectwem wła-snej drogi do Boga. Nawet z pozoru lekkie teksty, mówiły o zagmatwanych ludzkich ścieżkach, na których wiara jest jedynym światłem, dodającym otuchy. Całość, nie mogło być inaczej, zakończyła się wspólną modlitwą, w której przez wsta-wiennictwo Maryi Niepokalanej polecaliśmy samych siebie – słabych i walczących o co-dzienną przyzwoitość. Wszystkich zapraszamy za rok. W pierwszą niedzielę po ósmym grudnia – znów będziemy oddawać cześć Niepokalanej. ![]() ![]() ![]() ![]() data wpisu: 2011-12-13 20:39:52 Mikołajki
![]() 3 grudnia w naszym seminarium upłynął pod patronatem św. Mikołaja. Co prawda odwiedził nas św. Mikołaj, ale bardzo nietypowy. Strój podobny do Mikołaja, broda też całkiem jak jego, ale po co Mikołajowi rękawice bokserskie i kask?? Był to Mikołaj uprowadzony na Madagaskarze przez dzikie zwierzęta i tłumaczył się, że to wszystko ze względów bezpieczeństwa i polecenia lemura - króla Juliana. Były prezenty, ale oczywiście nie za darmo. W tym względzie nasz Mikołaj wykazał sie niezwykłą pomysłowością. Każdy z naszych przełożonych otrzymał specjalnie dobrane pod jego funkcję w seminarium i predyspozycje zadanie! Nikt nie wyszedł bez prezentu! Z resztą sami zobaczcie… ![]() ![]() ![]()
![]()
![]()
![]()
![]() ![]() data wpisu: 2011-12-04 11:55:59 Andrzejki 2011
![]() Zabawa andrzejkowa w naszym seminarium, jak zwykle przyniosła wiele radości wszystkim współbraciom. Mogliśmy przedstawić seminarium i zwyczaje tam panujące od naszej kleryckiej strony – tak jak kolejne wydania gazetki „Michael”, tak i nasze przedstawienie było kolejnym, unikatowym numerem. Wszyscy obecni księża i nasi przełożeni zostali wprowadzeni w tajniki codziennego życia kleryków, troszeczkę różniącego się od tego co można dostrzec gołym okiem. 26 listopada był dniem zapowiadającym się bardzo pozytywnie. W wiosce Smerfów panowała harmonia i dający się odczuć wszechobecny spokój do czasu gdy pojawił się Gargamel i wprowadził zamęt w smerfnym świecie. Te i inne atrakcje czekały na widzów żądnych smerfo- przygód. Pod koniec dały się słyszeć żądne sensacji głosy – Jeszcze!! Jeszcze!! ![]() ![]() ![]() ![]() data wpisu: 2011-12-04 11:14:50 Druga porażka - i koniec marzeń
Można pisać, że mecz był wyrównany; że walka była piękna; że przeciwnik niezwykle wymagający – ale fakt jest faktem: po raz pierwszy od czterech lat nie wychodzimy z grupy w Kleryckiej Lidze Piłkarskiej. Po przegranej z drużyną paulinów nie trzeba nas było motywować – walczyliśmy o wszystko. Jednak sercanie to w tym roku szalenie mocny zespół; wystarczy wspomnieć, że w swym pierwszym meczu rozgromili paulinów aż 11:3. Trudno się dziwić, że zaczęliśmy ustawieni raczej defensywnie, ale po kilku minutach okazało się, że „nie taki diabeł straszny”. Obydwie drużyny stwarzały wiele sytuacji podbramkowych. Niestety brakowało nam dokładności w wykańczaniu akcji; natomiast sercanie mieli duży problem w postaci ks. Tomasza Wilisowskiego – strzegącego naszej bramki. Ale w końcówce pierwszej połowy to oni objęli prowadzenie – ks. Tomek pokonany został pięknym, technicznym „lobikiem” w sytuacji „sam na sam”. Wyrównaliśmy już na początku drugiej części spotkania – dzięki mocnemu uderzeniu ks. Grzegorza Kosakowskiego, ale dwa kolejne gole strzelili sercanie. Były one efektem naszych fatalnych, naprawdę fatalnych błędów (m. in. luka w „murze” podczas wykonywania rzutu wolnego). Cóż, sami jesteśmy sobie winni. Tuż przed końcowym gwizdkiem nasze nadzieje zostały znowu rozbudzone, gdy niefortunnie interweniujący obrońca sercański wbił gola do własnej bramki. Ale wynik nie uległ już zmianie – przegrywamy 2:3. Całkiem nieźle, minimalna przegrana – ale co z tego? To sercanie dopisują sobie trzy punkty, a my, znając już wynik meczu paulini – misjonarze (7:7), przygotowujemy się do meczu o honor. Z misjonarzami. data wpisu: 2011-12-03 17:53:40
wszystkich wiadomości: 311 |
|||
|
|
|||||
|
|
|
|
|
|
|